Podświadomość i jej moc

Podświadomość dysponuje ogromną mocą, a my, jako władcy naszych umysłów możemy nią kierować. Wystarczy wiedzieć jak to robić, by znacząco poprawić jakość swojego życia. Dzięki prostym trikom możemy zmienić tok naszego myślenia, osiągać sukcesy i stać się szczęśliwymi ludźmi. Nie trzeba do tego pieniędzy, wyrzeczeń, ciężkiej pracy ani silnej woli. Musicie mieć tylko trochę czasu w ciągu dnia na relaks i myślenie. Od tego bowiem zaczyna się programowanie potężnej strony naszego umysłu - podświadomości.

Stań się szczęśliwszy

Szczęście długofalowe to coś dużo lepszego niż chwilowa radość z zakupu nowego domu albo samochodu. Prawdziwe szczęście to nie krótkotrwała ekstaza po wypiciu alkoholu czy zapaleniu papierosa. Najciekawsze jest to, że każdy zabiega i pragnie być trwale szczęśliwym człowiekiem, a mało kto wie, że to nie jest takie trudne. Nasze nastawienie jest zależne tylko od nas. W życiu spotykają nas różne nieprzyjemności, czasem czegoś nam brakuje, czasem musimy się stresować pracą, ale zauważ, że wielu ludzi jest szczęśliwych nawet w trudnym położeniu. Z kolei liczni bardzo bogaci obywatele, wbrew pozorom są smutni i zmartwieni. Dowodzi to, że nie od czynników zewnętrznych zależy nasz poziom szczęścia, ale od sposobu, w jaki te czynniki odbieramy. Możesz skupić się na obgadywaniu sąsiada i domyślaniu się, skąd ma pieniądze na samochód, ale możesz również skupić się na tym, by samemu zarabiać pieniądze. Możesz narzekać, że żyjesz w złym kraju, ale możesz też być dumny, że nie jest u nas jeszcze tak najgorzej. Możesz oczerniać drugiego człowieka, no i możesz równie dobrze znaleźć jego dobre strony. Rozumiesz już, jak to działa? Ty wybierasz, w którą stronę pójdzie twój tok myślenia, gdyż mózg umiejscowiony jest między twoimi uszami, a nie odległy o 100 kilometrów. Masz go w sobie. Imponujący cud techniki, najbardziej skomplikowany obiekt we wszechświecie. Naukowcy nie wiedzą o nim przesadnie dużo, ale jeden prosty wniosek możemy wyciągnąć już teraz - skoro Ty kierujesz swoimi myślami, to nakieruj je na odpowiedni tory, bo to się opłaca. Zamiast skupiać się na negatywach, po prostu bądź optymistą. Zamiast mówić, czego nie masz, pokochaj to, co masz obok siebie. I zamiast płakać z byle powodu, podejmij działania mające na celu poprawę tego, co chciałbyś poprawić. Po prostu, ot tak, od dziś, bądź lepszą wersją siebie. Bo możesz.

Stań się wyluzowany

Ludzie są dzisiaj narażeni na wiele stresów i całkowicie ich nie wyeliminujemy z życia, ale możemy je znacząco ograniczyć. Jak już było wspomniane, wszystko siedzi w twojej głowie, więc większość negatywnych sytuacji mógłbyś odebrać jako pozytywne, lub przynajmniej neutralne, gdybyś się postarał. Tylko nieliczne rzeczy są z definicji dobre albo złe. Świat w większości składa się z obiektów/zdarzeń/sytuacji, które mają wiele wad i wiele zalet, a psychika znacznej części osób koncentruje się na wadach. Dlaczego? Nie znamy odpowiedzi, ale wiemy, że można to zmienić. Po prostu zacznij dostrzegać dobre strony wszystkiego. Dziecko płacze, wstajesz do niego w nocy? Nie narzekaj, że się nie wyśpisz, tylko powiedz sobie: jestem dobrym ojcem/matką, moje dziecko wyrośnie na porządnego człowieka. Musisz posprzątać cały dom? Nie gderaj, jak to ci się nie chce. Zamiast tego mów: Zawsze to spalę odrobinę kalorii! Zawsze to nauczę się dyscypliny, wytrwałości i cierpliwości! Możemy tak wymieniać praktycznie w nieskończoność, ale po co? Już wiesz, że 99% tego, co cię w życiu spotyka, ma drugą stronę medalu, prawda? Tak więc patrz na tę lepszą stronę, a więcej nie zaznasz smutków i stresów. Na większość problemów nie mamy wpływu, a więc nie warto się nimi przejmować. Reszta problemów to tylko błahostki, których nieustanne rozpatrywanie szkodzi ludziom. Mamy tę dziwną skłonność, że robimy z igły widły. Kiedy mamy do zrobienia coś drobnego, często myślimy o tej rzeczy i dochodzimy do fałszywych wniosków, martwimy się, tworzymy nowe problemy. Zakładamy zawsze zaistnienie czarnego scenariusza, co w czasach starożytności miało swoją funkcję- mogliśmy się przygotować na atak. Dziś jednak żyjemy w bardzo wygodnych czasach, nie musimy polować i mamy dobrą opiekę medyczną. Nasza egzystencja płynie stosunkowo spokojnie, ale my sami sobie ją komplikujemy. Uświadom sobie, jak działa świat, a będziesz jego panem. Świat i twój mózg są po twojej stronie, ale ty sam jesteś swym największym wrogiem. Z dnia na dzień pokonujesz fałszywe przekonania, nieistniejące problemy, marne smutki i bezpodstawne stresy, które wydają się tak wielkie. Ty nimi władasz, więc spraw, by Cię nie męczyły.

Stań się pewny siebie

Wiele osób ma lekko zaniżone poczucie własnej wartości i chciałoby to poprawić. Można w prosty sposób - myśląc. Ale myślimy codziennie, dlaczego więc nie nadchodzi poprawa? Gdyż myślimy błędnie. Jesteśmy wręcz nafaszerowani fałszywymi przekonaniami. Wmawiamy sobie, że osądy ludzi są ważne, a tymczasem nikt nie zna nas na tyle dobrze, by mógł nas krytykować czy wyśmiewać za dane działanie. Każdy czasem robi głupstwa i każdy ma skłonność do zauważania cudzych wpadek, a nie swoich. Każdy widzi czubek własnego nosa, każdy jest subiektywny, a więc czemu miałbyś przejmować się tym, co pomyślą sobie ludzie? Innym błędnym przekonaniem jest to, że błądzenie jest błędem. Nie, nie jest. Każdy popełnia błędy i są one po to, by się na nich uczyć. Porażek nie ponosi tylko ktoś, kto nic nie robi. Często wstydzimy się przyznać do błędu albo nawet za wszelką cenę go maskujemy, np. zrzucając winę na innych. W ten sposób nie możemy się rozwijać, a dodatkowo obwiniamy siebie. Fałszywych poglądów, które tylko nam szkodzą, jest mnóstwo. Trzeba czytać książki z działu psychologii, by poznawać ich coraz więcej, eliminować je u siebie i tym samym doskonalić się.

Podświadomość jest podatna na sugestie i chłonie wszystko, co powiesz albo pomyślisz. Ma moc, która sprawi, że w życie wcieli się to, co jest w twoim umyśle. Jeżeli więc będziesz miał negatywne podejście do wszystkiego, staniesz się jawnym smutasem i malkontentem. Jeżeli będziesz chodził ze spuszczoną głową, nie będziesz pewny siebie. Naukowcy udowodnili eksperymentalnie, że nawet wymuszony uśmiech po jakimś czasie sprawia, że faktycznie podnosi się poziom hormonów szczęścia w mózgu. A przyjęcie postawy dominującej powoduje zwiększoną o 20% syntezę testosteronu - hormonu odpowiadającego między innymi za pewność siebie i odwagę. Zawsze się uśmiechaj i miej głowę w górze, bo podświadomość ma niesamowitą siłę sprawczą. Wielu ludzi nieświadomie sobie szkodzi, w kółko powtarzając dołujące myśli i oczerniając siebie. Tymczasem już po kilku dniach choćby i wymuszonego mówienia sobie komplementów, zaczniesz czuć się lepszym człowiekiem. Wpadniesz w tak zwane błędne koło, choć lepiej pasuje do niego nazwa poprawne koło. Im więcej miłych rzeczy o sobie pomyślisz i im bardziej będziesz starał się być optymistą, tym pogodniejszym się staniesz. A to sprawi, że będziesz mieć więcej pożytecznych, dobrych myśli... Warto spróbować, nieprawdaż? Dla wzmocnienia efektu można mówić sobie w kółko przed zaśnięciem jakieś podbudowujące hasełko. Nasza podświadomość działa najlepiej, kiedy jesteśmy odprężeni, więc przed snem rozciągnij różne grupy mięśniowe (sprawi to, że szybciej się odprężysz), zrób sobie masaż łydek i wykonaj kilka głębokich wdechów. Kiedy już się położysz, mów do siebie w myślach, że jesteś odprężony i twoja podświadomość staje się teraz podatna na sugestie. Po tym można zaczynać "właściwą procedurę zasypiania". Aż do samego zaśnięcia można mówić w myślach krótkie i treściwe hasło, a mózg wcieli je w życie. Może to być "Staję się coraz pewniejszy siebie" albo "Nie martwię się niczym".